Tekst
"Złap mnie za rękę,
na koniec mapy zabierz mnie
Przynieś mi tęczę,
ja z tobą znowu latać chcę.
I poruszamy znów powietrze
Gdy razem rozpędzamy się
Dotykiem zaginamy przestrzeń
Mamy co chcemy siebie mamy więc
W tym całym zwariowaniu serc
I w całym tym szaleństwie dobrze wiem
Nie zatrzyma nas już nic, już nic
Ref.
Rozpędzeni prosto w stronę słońca
Zatraceni w sobie tak bez końca
Zaliczamy dziś te wszystkie stany
Bez grawitacji pędząc w nieznane
Mrugnij a pofruną szyby z okien
Rozpalamy znowu tu nasz ogień
Każda chwila jest wiecznością
Kiedy miłością podbijamy kosmos
To takie proste, kochamy każdy dzień i noc
Żyjemy mocniej i ciągle uciekamy stąd
W tym całym zwariowaniu serc
I w całym tym szaleństwie dobrze wiem
Nie zatrzyma nas już nic
Ref.
Rozpędzeni prosto w stronę słońca
Zatraceni w sobie tak bez końca
Zaliczamy dziś te wszystkie stany
Bez grawitacji pędząc w nieznane
Mrugnij a pofruną szyby z okien
Rozpalamy znowu tu nasz ogień
Każda chwila jest wiecznością
Kiedy miłością podbijamy kosmos
(u a u a u a u a)
Zobacz miłością podbijamy kosmos
Rozpędzeni prosto w stronę słońca
Zatraceni w sobie tak bez końca
Zaliczamy dziś te wszystkie stany
Bez grawitacji pędząc w nieznane
Mrugnij a pofruną szyby z okien
Rozpalamy znowu tu nasz ogień
Każda chwila jest wiecznością
Kiedy miłością podbijamy kosmos
Rozpędzeni tak, w stronę słońca
Znów podbijamy kosmos
Rozpędzeni tak, w stronę słońca
Znów podbijamy kosmos
Mrugnij a pofruną szyby z okien
Rozpalamy znowu tu nasz ogień
Każda chwila jest wiecznością,
Kiedy miłością podbijamy kosmos
O,o,o,o,o,o,o
O,o,o [X2]
1. Wyłoniłeś się z tłumu,
Gdy ulicą beztrosko szłam.
Twoje światło poraziło mnie w dzień
Twój oddech to mój tlen,
Który we mnie ma swe lokum.
A ja wpadłam w niepokój
No bo jak mogę chcieć
Myśleć o kimś kto nie zna mnie,
Brak mi Twego widoku.
Nieodporny mam rozum. (Mam rozum...)
Zasypiam myśląc o tym, jak odezwać się (oł !)
Zasypiam myśląc o tym, że jesteś niedaleko gdzieś...
Ref.
Dokąd więc biegnę?
Choć wcale nie chcę
Me serce bije tak zawzięcie.
Wypełniam przestrzeń
Zwykłym powietrzem,
Szukając tego, co zwą
Pozornie szczęściem.
2. O nie, nie, nie !
Nie chcę pisać tych wszystkich bzdur !
Nie mam czasu.
Nie będę Ci słać listów, których już masz pełno w swoim koszu.
Może nie jestem tym kimś, z kim zostałbyś przez parę chwil,
Ale muszę wyjść z mroku, by odzyskać swój spokój. (Swój spokój...)
Zasypiam myśląc o tym, jak, odezwać się. (oł !)
Zasypiam myśląc o tym, że jesteś niedaleko gdzieś.
Ref.
Dokąd więc biegnę?
Choć wcale nie chcę
Me serce bije tak zawzięcie.
Wypełniam przestrzeń,
Zwykłym powietrzem
Szukając tego, co zwą
Pozornie szczęściem.
3. Namieszałeś w mojej głowie,
Jednym gestem, jednym słowem.
Nie musisz przynosić mi fiołków i bzów,
Wystarczy mi, że jesteś tu. (2x)
O,o,o [X2]
1. Wyłoniłeś się z tłumu,
Gdy ulicą beztrosko szłam.
Twoje światło poraziło mnie w dzień
Twój oddech to mój tlen,
Który we mnie ma swe lokum.
A ja wpadłam w niepokój
No bo jak mogę chcieć
Myśleć o kimś kto nie zna mnie,
Brak mi Twego widoku.
Nieodporny mam rozum. (Mam rozum...)
Zasypiam myśląc o tym, jak odezwać się (oł !)
Zasypiam myśląc o tym, że jesteś niedaleko gdzieś...
Ref.
Dokąd więc biegnę?
Choć wcale nie chcę
Me serce bije tak zawzięcie.
Wypełniam przestrzeń
Zwykłym powietrzem,
Szukając tego, co zwą
Pozornie szczęściem.
2. O nie, nie, nie !
Nie chcę pisać tych wszystkich bzdur !
Nie mam czasu.
Nie będę Ci słać listów, których już masz pełno w swoim koszu.
Może nie jestem tym kimś, z kim zostałbyś przez parę chwil,
Ale muszę wyjść z mroku, by odzyskać swój spokój. (Swój spokój...)
Zasypiam myśląc o tym, jak, odezwać się. (oł !)
Zasypiam myśląc o tym, że jesteś niedaleko gdzieś.
Ref.
Dokąd więc biegnę?
Choć wcale nie chcę
Me serce bije tak zawzięcie.
Wypełniam przestrzeń,
Zwykłym powietrzem
Szukając tego, co zwą
Pozornie szczęściem.
3. Namieszałeś w mojej głowie,
Jednym gestem, jednym słowem.
Nie musisz przynosić mi fiołków i bzów,
Wystarczy mi, że jesteś tu. (2x)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz